Od kilkunastu lat święta Bożego Narodzenia zamiast kojarzyć się nam z domowym ciepłem, to kojarzą się nam z galeriami handlowymi i tym jak one wyglądają. Można powiedzieć, że tradycją jest wystrojenie sklepów w świąteczne mikołaje właśnie na początek listopada. To przecież doskonały czas, by ubrać wszystkie stojaki ekspozycyjne, witryny i resztę galerii handlowej. Przecież pierwszego listopada galerie są zamknięte, to świetny pomysł, by zaproponować pracownikom nadgodziny i zaprosić ich na świąteczne przystrojenie swojego miejsca pracy.

Kolejnym argumentem przemawiającym za przedwczesnym wystrojem świątecznym, są sami klienci, którzy  sami żądają bombek i choinek. Co drugi Polak mierzy swój czas od świąt do świąt. Jego życie to święta, to jakie prezenty się kupi i jakie się dostanie. Kogo zaprosimy na rodzinne uroczystości i co będzie widniało w menu. To bardzo ważne, dlatego też święta Bożego Narodzenia potrzebują dużo więcej czasu na przygotowanie niż tradycyjne spotkanie rodzinne. Trzeba więcej zabrać się do niego odpowiednio wcześniej i zacząć zbierać produkty.

sxc.hu

sxc.hu

Oczywiście sprzedający tylko cieszą się z tego powodu, ponieważ świąteczna gorączka wybucha dużo wcześniej i dużo wcześniej można zacząć kupować prezenty i inne smakołyki. Morał z tego? Mamy więcej czasu więc więcej kupujemy. My jesteśmy ‘zadowoleni’ ponieważ nie musimy robić zakupów na ostatnią chwilę bo przecież mamy tyle czasu. Sklepy się cieszą ponieważ mają więcej dni, by namówić nas na swoje produkty.

Tego typu zjawisko jest dosyć trudne do określenia zarówno dla kulturoznawców jak i socjologów. Każdy każdego nakręca. Nie wiadomo od kiedy dokładnie zaczęła się ta panika i czy rzeczywiście jest ona nam potrzebna.

Warto zajrzeć również na: